Zapomnieć o wszystkim Jezioro Ułówki, nad którym leży Szara Sowa, to strefa ciszy. Pływać po nim można tylko łódką, kajakiem czy żaglówką (fot. Marian Sadkowski)
Szara Sowa na Mazurach

Zapomnieć o wszystkim

17lipca2014

Trochę w tym było przypadku, trochę może ręki boskiej. Gdyby Katarzyna i Krzysztof Szarrasowie podczas swojej podróży po Mazurach nie zatrzymali się kiedyś na nocleg w Gorle, nie znaleźliby nigdy działki nad jeziorem Ułówki. Mieli już za sobą długie poszukiwania miejsca, do którego mogliby przenieść się z miasta – na razie bezowocne.

Ale gdy zobaczyli schodzące do jeziora zbocze, drgnęły im serca. Urzekło ich także samo Gorło: stara droga z kocimi łbami, poprowadzona jeszcze przed wojną wzdłuż jeziora, i specyficzny klimat pełen ciszy. Bo w tej wsi można poczuć się jak w trochę zapomnianym miejscu gdzieś na końcu świata. Miejscu, gdzie czas zastygł w bezruchu dawno temu. Ze snu budzi śpiew ptaków, jezioro jest na wyciągnięcie ręki, a wszystko spowija spokój.


Szarą Sowę, czyli dom, w którym wynajmują trzy pokoje i jeden apartament dla 12 osób – zbudowali sami. On – architekt, przygotował projekt. Ona – ekonomistka, zajęła się jego umeblowaniem. Dziś dbają, by goście czuli się u nich jak najlepiej. Na śniadanie przygotowują na przykład carpaccio z pieczonych buraków do tego podają faszerowane jajka, ser kozi od jednego z mieszkających w okolicy gospodarzy i miód od pszczelarza z pobliskiego Gorłówka.

 

Polecane wideo

Goście śniadania jedzą zazwyczaj razem, nalewając sobie kolejne kawy i herbaty, bo rozmowy przy stole często przeciągają się do południa. A jeśli ktoś ma ochotę poznać okolicę, może z Szarej Sowy wziąć rower i ruszyć w trasę wokół jeziora (36 km po pagórkowatych drogach) lub popłynąć łódką na drugi brzeg.

 

Po dniu, najwyżej dwóch, można zapomnieć o wszystkim, z czego składa się codzienność w mieście. Wizyta w Szarej Sowie to ucieczka od zgiełku. Przyjemna wyprawa w świat domowych przysmaków, pogaduszek, pigwowych nalewek. Czegóż chcieć więcej?

Najnowsze

  • Najlepszy przyjaciel kobiety w podróży to...

    Najlepszy przyjaciel kobiety w podróży to...

    Mężczyźni nam wmawiają, że jeździmy gorzej i nie znamy się na autach. Istnieje wręcz przekonanie, że wszystko co związane z samochodem to męska rzecz. Dlaczego to mój mąż, partner, czy tata ma decydować „kto”, a właściwie „co” będzie zaspokajać moje potrzeby motoryzacyjne? Skoro umiem kupić nowe buty, to dlaczego miałabym nie poradzić sobie podczas zakupu auta? Swoje poszukiwania ideału motoryzacyjnego rozpoczynam od testu najnowszej wersji MINI Clubman.

  • Social media, oklejanie samochodów i mailing, czyli skuteczne sposoby na nowoczesny marketing

    Social media, oklejanie samochodów i mailing, czyli skuteczne sposoby na nowoczesny marketing

    Przed współczesnymi przedsiębiorcami stoi trudne zadanie sprzedaży usług i produktów.

  • Pomysł na nietypowy urlop? Rejs do Berlina!

    Pomysł na nietypowy urlop? Rejs do Berlina!

    Płynąc spacerowym jachtem motorowym po Odrze, wybrać można wiele kierunków, jednak tym, który musi przebyć każdy motorowodniak jest trasa z Wrocławia do Berlina. To blisko 700 km rzecznej żeglugi, podczas której zobaczy się niesamowite miejsca i przeżyje niecodzienne przygody. Przedstawiamy 5 największych atrakcji szlaku Wrocław-Berlin.