Witajcie na największym EXPO w 150-letniej historii wystaw światowych! Chiny mówią o swojej Olimpiadzie Biznesu. Bierze w niej udział 190 krajów i 50 organizacji.
Są tu wszyscy lub prawie wszyscy. Z
krajów świata nie przyjechały tylko Kuwejt, Burkina Faso i Bhutan.
Stawiła się natomiast Korea Północna, debiutant na wystawach
światowych, bo to jeden z najbardziej zamkniętych krajów świata.
Hasło jej pawilonu brzmi paradoksalnie: „Raj dla ludzi”, a
główną atrakcją jest wielki ekran, na którym pokazywane są
filmy z bombardowania Phenianu przez amerykańskie samoloty.
Zdaje
się, że historia EXPO zatacza właśnie koło. Pierwsze Targi,
które odbyły się w Londynie w 1851 r., miały pokazać światu
zdobycze kolonialne. Teraz podobny cel mają Chińczycy – zadziwić
świat swoimi osiągnięciami.
Jedni mówią, że EXPO jest zbyt
ekstrawaganckie, inni wręcz nazywają je „targowiskiem próżności”,
ale pewne jest, że dzięki niemu Chiny jeszcze bardziej urosną w
siłę i zyskają na znaczeniu.
Po raz pierwszy EXPO organizuje kraj
rozwijający się, Chiny nadal się do tej grupy zaliczają. Dla
Państwa Środka wystawa to kwestia prestiżu. W samą wystawę
włożyło 4,2 miliarda dolarów. 58 miliardów dolarów przeznaczyło
na rozbudowę infrastruktury Szanghaju.
Dzięki temu można
skorzystać, między innymi, z pięciu specjalnie wybudowanych linii
metra. Albo z nowego, międzynarodowego terminalu lotniczego
Hongqiao. Zwiedzając Szanghaj, można być pewnym, że każda ulica
czy dom poddane zostały jakiemuś zabiegowi, po to, by na EXPO
prezentowały się pięknie.
Szacuje się, że podczas 184 dni
trwania EXPO Szanghaj odwiedzi 70 milionów ludzi, 250 000
zwiedzających dziennie. Ten tłum trzeba wpuścić, przewieźć,
nakarmić i napoić.
Wystawa zajmuje 5,2 km kwadratowych w samym
sercu miasta, po obu brzegach rzeki Huangpu. Szanghaj zrywa ze
zwyczajem organizowania wystaw z dala od centrum. A przy okazji
przeniósł poza miasto blisko 300 fabryk, w tym jedną stocznię
wraz z jej 10-tysięczną załogą.
Hasło przewodnie Szanghajskiej Wystawy
Światowej to: „Lepsze miasto, lepsze życie”. Za Wielkim Murem
nie brzmi ono gołosłownie. Chiny szykują rewolucję urbanistyczną.
Do 2025 roku 350 mln ludzi przeniesie się ze wsi do miast.
W 15 lat
Chińczycy chcą zrobić to, co Europie zajęło ponad wiek. Budują
dla nich milionowe miasta i są otwarci na to, co świat może im
zaproponować w dziedzinie urbanistyki, zieleni miejskiej,
technologii przyjaznych dla środowiska.
Pawilony tematyczne są poświęcone
różnym aspektom rozwoju miast. Jest ich pięć: O Marzeniach
Urbanistycznych, Ludziach w Urbanistyce, Urbanistycznych Śladach
Stóp, Mieszkańcach Miast i Urbanistycznej Planecie.
Wzrost i
przyszłość miast pokazuje też wiele wystaw krajowych. By je
zwiedzić, potrzebne będzie wygodne obuwie, na EXPO 2010 nie
wystarczy jeden dzień. Warto dobrze przestudiować mapę wystawy.
Cały obszar został podzielony na pięć stref: A, B, C, D i Wszystkiego pewnie i tak nie da się zobaczyć. Ale Szanghaj i EXPO
na pewno warto odwiedzić.
Polska
Szacuje
się, że do końca EXPO (potrwa do 31 października 2010) pawilon
odwiedzi 1 milion osób. Ma oryginalną konstrukcję – bryła
przypomina złożoną kartkę papieru, pokryta jest drewnianą
elewacją z motywami ludowych wycinanek.
Chińczycy są zachwyceni,
bo w ich tradycji wycinanki odgrywają ważną rolę. W nocy fasada,
która jest podświetlana od środka, wygląda magicznie. W środku
jest wystawa nowoczesnego designu (przygotował ją Warszawski
Instytut Wzornictwa) i muzyka Chopina.
Po wnętrzu oprowadza
multimedialny smok. Chińczykom spodobał się trójwymiarowy film
animowany o historii Polski Tomasza Bagińskiego, młodego reżysera
nominowanego do Oskara. W Szanghaju podczas imprez Polska przedstawi
Let’s Dance Chopin, Chopin na jazzowo i poprzednia 1 | 2 następna |