Nadbałtyckie rekordy
Nadbałtyckie rekordy

Nadbałtyckie rekordy

02lutego2017

Popularność naszego wybrzeża rośnie. Skąd na plażach rekordowe liczby turystów?

Regularnie sporządzane statystyki są jednoznaczne: nad polski Bałtyk co roku przyjeżdża coraz więcej turystów – nie tylko z innych regionów Polski, ale także z zagranicy.

Bałtyk atrakcyjny dla obcokrajowców

Zainteresowanie wybrzeżem okazywane przez obcokrajowców wynika z kilku kwestii. Po pierwsze, to tzw. efekt Euro, którego ten region doświadcza od 2012 roku. Wówczas do Polski zjechały się tysiące kibiców, by do piłkarskiej walki zagrzewać swoje drużyny narodowe. Kraj-gospodarz okazał się jednak tak atrakcyjny, że m.in. duże grupy Hiszpanów postanowiły do niego wrócić na wczasy. W nadmorskich miejscowościach wciąż przybywa też Niemców, którzy bardzo często – przed sezonem albo tuż po nim – przyjeżdżają skorzystać z prozdrowotnych właściwości Bałtyku. Coraz częściej odwiedzają wybrzeże również mieszkańcy Skandynawii, kuszeni możliwością sprawnego dotarcia do Polski dzięki rejsom promowym. Nie brakuje także Brytyjczyków, którzy – uwzględniając rekomendacje własnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych – wybierają Polskę jako jeden z bezpiecznych kierunków wakacyjnych.

Obcokrajowcy chętnie uczestniczą także w imprezach masowych, głównie wydarzeniach muzycznych, które odbywają się nad Bałtykiem. Dodając do tego atrakcyjne ceny (szczególnie, jeżeli pod uwagę weźmiemy słaby kurs złotówki) oraz wysoką jakość świadczonych usług, nie odbiegającą znacznie od standardów chociażby zachodnioeuropejskich, gości z zagranicy w 2016 roku nad Bałtykiem było już ponad 1 mln.

Plażowe rekordy

Polacy – rzecz jasna – rodzime wybrzeże odwiedzają jeszcze częściej. Urlopy w miejscowościach nadmorskich w 2011 roku spędzało ok. 5,5 mln osób, w 2012 roku – 6,6 mln, a w 2013 roku – 7,7 mln. Kolejne lata przyniosły kolejne rekordy: w 2014 roku nad Bałtyk przybyło ponad 8 mln turystów, a w 2015 roku – więcej niż 8,5 mln osób. W 2016 roku liczba ta przekroczyła 9 mln – oznacza to, że niemal co czwarty Polak zeszłoroczne wakacje spędził nad Morzem Bałtyckim. Z czego wynika tak duży wzrost zainteresowania polskim wybrzeżem? Przyczyn jest co najmniej kilka.

Rozwój wybrzeża

Bałtyk od kilku lat staje się coraz lepiej dostępny komunikacyjnie, nawet dla mieszkańców odleglejszych regionów Polski. Na wybrzeże dotrzeć można autostradą A1, licznymi liniami kolejowymi, ale także samolotem czy promem, z czego chętnie korzystają obcokrajowcy. Rozmaite atrakcje, wychodzące poza tradycyjne plażowanie, umożliwia bogata infrastruktura turystyczna, a także kulturalna i sportowa – nad morzem nie będą nudzić się więc ani osoby indywidualne, ani rodziny z dziećmi. Wydarzenia sportowe, koncerty, plenerowe przedstawienia, muzea i zabytki czy nowoczesne sale zabaw dla dzieci urozmaicą czas wolny wszystkim zainteresowanym.

Równie ważna jest dostępna baza noclegowa, która w ostatnich latach przeżyła znaczny skok rozwojowy. Dzięki modernizacji, a także budowie nowych obiektów, odpowiednie zakwaterowanie znajdzie każdy (powinien je jednak zarezerwować również odpowiednio wcześniej). Od pól namiotowych czy kempingowych, przez pensjonaty i prywatne kwatery, aż po komfortowe apartamenty (baltichome.pl) czy pokoje w pięciogwiazdkowych hotelach – wybór jest naprawdę szeroki.

Polecane wideo

Zmiana kierunków

W ciągu kilku ostatnich lat Polacy jako kierunki swoich wakacyjnych wypraw upodobali sobie szczególnie Egipt, Turcję oraz Tunezję. Wewnętrzna niestabilność w tych państwach oraz wysokie zagrożenie zamachami terrorystycznymi, które przeprowadzane były nawet w luksusowych, wypoczynkowych resortach, wpłynęły na zmianę najczęściej wybieranych przez turystów lokalizacji.

Zyskały Grecja i Włochy (choć umiarkowanie, ponieważ pojawili się w nich uchodźcy z krajów Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu), a także Bułgaria czy państwa bałkańskie. Część wczasowiczów zdecydowała się jednak nie opuszczać kraju i wybrać się albo w góry, albo nad morze. Tak skorzystał Bałtyk.

Efekt 500+

To kolejna z prawdopodobnych przyczyn zwiększonego zainteresowania wczasami nad Bałtykiem, szczególnie w mniejszych, nadmorskich miejscowościach. Większe przychody w domowych budżetach pozwoliły wielu rodzinom na wakacyjne wyjazdy – w 2016 roku na plażach zdecydowanie nie brakowało dzieci.

Na turystach dofinansowujących swoje urlopy z programu 500+ zarobili hotelarze i gminy, a w mniejszym stopniu także m.in. restauratorzy. Konsumpcja w każdym razie została pobudzona, dzięki czemu skorzystał i Bałtyk.

Najnowsze

  • Wyrusz w rejs pod żaglami ITAKI

    Wyrusz w rejs pod żaglami ITAKI

    Relaks, gorące słońce, błękitne niebo, szum oceanu i rajskie wyspy na horyzoncie tak w jednym zdaniu można opisać propozycję spędzenia urlopu, jaką przygotowała Itaka.

  • Pomysł na nietypowy urlop? Rejs do Berlina!

    Pomysł na nietypowy urlop? Rejs do Berlina!

    Płynąc spacerowym jachtem motorowym po Odrze, wybrać można wiele kierunków, jednak tym, który musi przebyć każdy motorowodniak jest trasa z Wrocławia do Berlina. To blisko 700 km rzecznej żeglugi, podczas której zobaczy się niesamowite miejsca i przeżyje niecodzienne przygody. Przedstawiamy 5 największych atrakcji szlaku Wrocław-Berlin.

  • Cztery wesela i… rozwód

    Cztery wesela i… rozwód

    W nowej odsłonie filmowej kampanii reklamowej Panorama Firm kolejny raz podkreśla znaczenie wyszukiwania lokalnego. Tym razem w kinie i w Internecie będzie można zobaczyć film pt. „Cztery wesela i… rozwód”. Życie pisze różne, czasem zaskakujące scenariusze, ale w razie potrzeby wszystkie firmy można znaleźć w wyszukiwarce lokalnej.

Polecamy