Oko mistrza fot. Nelson Kon
Oscar Niemeyer Museum

Oko mistrza

18grudnia2014

Pełen pomysłów, konsekwentny, niewzruszony w poglądach. Do końca długiego życia imponujący formą fizyczną, a jako architekt – niebywale płodny. Oscar Niemeyer. Jedną z ostatnich realizacji brazylijskiego mistrza było muzeum sztuki nowoczesnej i dizajnu w Kurytybie. Dziś nosi imię swojego projektanta.

Muzeum w Kurytybie nie tylko zostało zaprojektowane przez wielkiego Oscara Niemeyera, ale także nosi jego imię – nadane jeszcze za życia mistrza. Nic dziwnego, skoro był prawdopodobnie najdłużej żyjącym i praktykującym architektem na świecie. Dożył 104 lat. Pracował do końca. Urodzony w Rio de Janeiro i zmarły dwa lata temu Oscar Niemeyer, nazywany czasami Picassem betonu, był autorem ponad 500 obiektów, z których większość doczekała się miana architektonicznych ikon.

 

Był również niestrudzonym piewcą komunistycznej ideologii, ale zamiast tanich mieszkań dla robotników przyszło mu projektować głównie wielkie obiekty publiczne – muzeum, katedrę, siedzibę rządu. Zlecenie życia otrzymał pod koniec lat 50. Ambitny prezydent Brazylii Juscelino Kubitschek postanowił zrealizować zapisany w konstytucji z 1891 roku plan przeniesienia stolicy z Rio de Janeiro w inne miejsce. Nowe miasto, czyli Brasília, miało liczyć 500 tysięcy mieszkańców i powstać z niczego w ciągu czterech lat – przed końcem kadencji.

Niemeyer miał zaprojektować główne budynki publiczne – gmach parlamentu, sądu najwyższego czy teatru narodowego. I zrobił to. Po swojemu. Modernista, który architekturę modernistyczną pozbawił kątów prostych, powołał do życia kosztujące fortunę, utopijne miasto przyszłości. Inspirował się formami gór, falami oceanu, meandrami rzek i kobiecymi kształtami. Na rozległej, suchej jak pieprz równinie środkowej Brazylii wyrósł szereg architektonicznych ikon. „Nie ciągnie mnie do kątów czy linii prostych, twardych i sztywnych, stworzonych przez człowieka – komentował swój futurystyczny projekt Niemeyer. – Podobają mi się swobodnie płynące, zmysłowe krzywizny”.

 

Architekt nigdy nie ukrywał, że w pracy inspiruje go kobiece ciało i jego kształty(fot. Nelson Kon)

 

W 1987 roku Brasília została wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, choć wiele osób uważa, że miasto stworzone na planie inspirowanym myślą Le Corbusiera,
z budynkami poustawianymi w wielkich odległościach od siebie, nie jest dobre do życia. Nie powstało bowiem przez naturalny, organiczny przyrost. Nie jest zróżnicowane architektonicznie ani społecznie. Mieszkają tam głównie urzędnicy, którzy w weekendy latają do Rio lub São Paulo, a mniej zamożni pracownicy obsługi wracają do podmiejskich slumsów.

 

Jedną z licznych prac Niemeyera poza Brasílią było skromne centrum edukacyjne
w Kurytybie z 1967 roku. Na początku naszego wieku władze miasta postanowiły utworzyć w nim muzeum sztuki współczesnej i dizajnu. Wezwano autora. Architekt miał już na koncie szereg najważniejszych nagród w branży, setki zrealizowanych projektów, a na karku 95 lat. Nadal zadziwiał kondycją.

 

Beton, łagodne krzywizny i kolory podstawowe to niepowtarzalne cechy stylu Oscara Niemeyera. Muzeum
w Kurytybie ma je wszystkie (fot. Marcello Kawase)
 

W 2002 roku dobudował więc do istniejącego pawilonu – płaskiego i rozległego – nowy gmach. Jego forma bywa porównywana do oka, choć geneza pomysłu była zupełnie inna. Ustawione na kolorowym podium i wyrastające z lustrzanej sadzawki zwieńczenie budynku ma przypominać araukarię brazylijską. To charakterystyczne drzewo traci
z wiekiem dolne gałęzie, a korona przybiera spłaszczony kształt. Zarówno niski pawilon, jak i owo „drzewo”czy też „oko” zawierają niepowtarzalne cechy stylu starego mistrza: duże połacie jasnego betonu, krzywizny i zaokrąglenia, kolorowe malowidła na murach. Jest to zatem mocny, charakterystyczny projekt, pasujący do gorącego klimatu oraz wyrazistej kultury Brazylii.

Polecane wideo

 

Rok później, by uczcić całokształt twórczości Niemeyera, muzeum nazwano jego imieniem. Oprócz wystaw z dziedziny architektury, dizajnu i sztuk wizualnych można tam obejrzeć ekspozycję poświęconą twórczości kreatora Brasílii, a „Muzeum Oka” stało
się obowiązkowym przystankiem na turystycznych trasach.

 

„Oko” przyciąga gości niezwykłą architekturą, ale też przyjazną atmosferą. Przychodzą tu na spacery całe rodziny (fot. Nelson Kon)
 

Kurytyba liczy mniej więcej tylu mieszkańców, co Warszawa, ale w przeciwieństwie do niej jest starannie rozplanowana. Charakteryzuje się wysoką i gęstą zabudową, ale ma też sporo pasów zieleni. Wciąż dosadza się nowe drzewa i nikt nie twierdzi, że ich korzenie zagrażają podziemnym instalacjom.

 

To miasto, którym od kilku dziesięcioleci rządzą architekci – począwszy od słynnego burmistrza Jaime Lernera, wybranego w 1971 roku. Ten młody idealista, którego na początku urzędowania uważano za łatwo sterowalnego, aż przez trzy kadencje realizował z determinacją śmiałe reformy. Miasto zainwestowało w parki, system recyklingu, tanie autobusy poruszające się po szybkich korytarzach transportowych czy w dostosowywanie ulic do potrzeb pieszych.

 

Oscar Niemeyer Museum znajduje się przy Rua Marechal Hermes 999 www.museuoscarniemeyer.org.br

Galeria - 6 zdjęć

Najnowsze

Polecamy

  • Czeka Cię długi lot? Sprawdź, jak wykorzystać ten czas

    Czeka Cię długi lot? Sprawdź, jak wykorzystać ten czas

    Dla niektórych podróż samolotem to rozrywka i ekscytujące wydarzenie. Dla innych stres, nuda i zmęczenie. Bez względu na to do której grupy należysz, warto spędzić godziny w samolocie w możliwie najlepszy sposób. Najlepszą ku temu okazję zapewniają podróże prywatnymi odrzutowcami, które coraz prężniej działają na polskim rynku. Sprawdź, jak efektywnie spędzić czas na pokładzie samolotu.

  • Jak tanio podróżować? [6 rad eksperta]

    Jak tanio podróżować? [6 rad eksperta]

    Tanie podróżowanie naprawdę istnieje. Zobacz, na czym polega jego istota.