Nie biegaj po wodzie W razie potrzeby ten nowy most w Kopenhadze rozsuwa się, otwierając przejście między dwiema największymi platformami (fot. Anders Sune Berg)
Kopenhaga

Nie biegaj po wodzie

31grudnia2015

W raju dla pieszych i rowerzystów brzegi jednego z kanałów połączyła nowa kładka. Pasuje do portowej historii miasta, skraca drogę, jest romantyczna i w dodatku zaprojektował ją światowej sławy artysta – Olafur Eliasson.

Siedem tysięcy – podobno aż tyle osób przyszło na otwarcie Cirkelbroen w Kopenhadze. Nowa kładka tym się różni od innych mostów, że ma nie tylko służyć do przechodzenia na drugą stronę kanału Christianshavn, ale stać się też miejscem spotkań. Jej autorem jest Olafur Eliasson, duński twórca o islandzkich korzeniach; ten sam, który w 2003 roku w Hali Turbin londyńskiej galerii Tate Modern zawiesił sztuczne słońce, a pięć lat później zainstalował wodospady na nowojorskich mostach.

 

Rozpięte na masztach liny niczego nie dźwigają – nawiązują jedynie do wspomnień projektanta, który
w dzieciństwie mieszkał niedaleko pełnej łodzi przystani rybackiej na Islandii (fot. Anders Sune Berg)

 

W Parku Rzeźby na warszawskim Bródnie zakopał w ziemi swoisty widoczek, czyli
300-kilogramowy kalejdoskop inspirowany lodowcem, zaś rok temu przed kopenhaskim ratuszem zrzucił 100 ton lodu przetransportowanego statkami-chłodniami z Grenlandii. Projekt nazywał się „Ice Watch” i miał w dobitny sposób zwizualizować zmianę klimatu: wzrost temperatury, topnienie lodu, podnoszenie się poziomu oceanów.


Kładka to architektura, która – tak jak projekty artystyczne Eliassona – ma angażować ludzi. Artysta chce, by mieszkańcy miasta „żeglowali suchą nogą na drugą stronę kanału”, ale wcale nie życzy sobie, by robili to szybko. Cirkelbroen nie prowadzi ich prostą drogą na przeciwległy brzeg. Składa się z pięciu okrągłych platform, które – można odnieść takie wrażenie – złączyły się ze sobą wskutek przypadku. Niczym oka
na rosole lub bańki mydlane.


Po takim moście nie da się iść jak po sznurku i wcale nie o to chodzi. Należy zwolnić,
a nawet się zatrzymać, oprzeć o balustradę i popatrzeć na wodę albo na znajdujący się
po drugiej stronie portu Czarny Diament – słynny gmach Biblioteki Królewskiej. Sporo
tu miejsca na postój. Skąd pomysł na nietypową formę przeprawy? Eliasson przyznaje,
że zawsze fascynował się geometrią, a kształt koła ma dla niego „silny, niemal kosmiczny wymiar”.

 

Artysta wspomina też dzieciństwo na Islandii, gdy wracający z połowu rybacy cumowali swoje kutry jeden obok drugiego. Małemu Olafurowi wydawało się czasami, że basen portowy dałoby się pokonać, przeskakując z jednej łodzi do następnej – jak po moście. Kopenhaska kładka składa się z takich właśnie „łódek”. Każda ma swój maszt
i olinowanie. Całość waży 210 ton. Platformy przesuwają się po przyłożeniu przez operatora elektronicznej karty do czytnika – wtedy do kanału może wpłynąć prawdziwy jacht z prawdziwym masztem.

 

Mieszkańcy i turyści, rowerzyści i piesi mają kolejne miejsce spotkań w dobrym guście – jak wszystko w stolicy Danii (fot. Anders Sune Berg)

 

Polecane wideo

Ten manewr w dzień nie kosztuje kapitana nic, w nocy trzeba uiścić opłatę.
Władze miasta od wielu lat robią wszystko, by zamienić je w światową stolicę dobrego życia. Takich udogodnień dla pieszych oraz cyklistów nie znajdzie się chyba nigdzie. Rowerowa masa krytyczna nie miałaby tam racji bytu. Przestrzeń publiczna
w Kopenhadze jest tak przemyślana i zaprojektowana, że sama zachęca
do przemieszczania się po ulicach.

 

Chodniki, ścieżki rowerowe, zieleń, miejsca odpoczynku – wszystko to tworzy jeden organizm, w którym człowiek ma się po prostu dobrze czuć. Transport publiczny jest rozwinięty, nowoczesne metro bez motorniczego bezszelestnie wjeżdża na perony oddzielone od torów szklanymi ekranami, a po kanałach da się wygodnie pływać promami – no chyba że pozna się Duńczyka z motorowym jachtem. Może zaprosi
na kolację na pokładzie przycumowanym gdzieś w centrum miasta? 

 

Jak informuje strona internetowa Visitcopenhagen.com, turyści przybywający z małymi dziećmi mogą nawet wypożyczyć wszelkiego rodzaju wózki. Utrudnienia dla zmotoryzowanych są zaawansowane – być może kierowcy prywatnych aut sami zaczną niebawem organizować samochodowe masy krytyczne? Bez szans, prędzej wszyscy przesiądą się na rowery.

 

Kładka Cirkelbroen znajduje się w kopenhaskiej dzielnicy Christianshavn, naprzeciwko Biblioteki Królewskiej. Inne prace Olafura Eliassona można obejrzeć na stronie artysty: www.olafureliasson.net

Najnowsze