Wyprawa  do  wnętrza Ziemi Pablo Martinez w Cueva de Hielo, Jaskini Lodowej na zboczach Peña Castil. Poziom zero jest dostępny dla turystów i nie wymaga specjalistycznego sprzętu, chociaż raki z pewnością się przydają. Dostęp do niższego piętra jest na ogół zala
Hiszpania

Wyprawa do wnętrza Ziemi

08czerwca2016

Co powoduje, że ludzie przeciskają się przez zabłocone korytarze, nurkują w lodowatych jeziorkach i tygodniami nie oglądają światła dziennego? Chęć przeżycia przygody? Radość współdziałania z ludźmi o podobnej pasji? A może nadzieja odkrycia ostatnich białych plam na mapie? Speleolożka Kasia Biernacka opowiada o swoich wyprawach do jaskiń w Górach Kantabryjskich.

(zdjęcia Kasia Biernacka) Ester Molina z Barcelony w niewielkiej jaskini pod lodowcem na zboczach Peña Castil w Picos de Europa. Tego lata warstwa śniegu była wyjątkowo cienka, dlatego promienie słońca z łatwością przeświecały przez lodowiec, podkreślając jego niebieską barwę

Od 20 minut przestępuję z nogi na nogę, próbując rozgrzać stopy. W świetle czołówki widzę tylko skalne ściany, między nimi coś w rodzaju komina. Z góry zwisa lina, niknąc w ciemności. Światło idącej przodem Marty zniknęło wieki temu, potem ucichło także pobrzękiwanie sprzętu. Lina już dawno przestała się przesuwać, ale nie przerywam asekurowania. „Luzuj!” – słyszę nagle dobiegający z oddali głos. A za chwilę: „Nie asekuruj!”. Uff, w końcu! Marta musiała założyć stanowisko i jest bezpieczna. Ciekawe, co znalazła. „Wybierz, idę! – wołam i podchodzę na przyrządach zaciskowych po zawieszonej przez koleżankę linie. „Dzielna byłaś w tym kominku, nie był łatwy” – chwalę ją. Marta jest doświadczonym grotołazem, ale nie kryje satysfakcji
z pokonania wymagającego odcinka. Komin się kończy, można wypiąć się z liny. Po chwili trawersowania po niestabilnych głazach stajemy na progu wysokiej sali. Czekała na nas od jakichś dwóch milionów lat – bo tak stare są jaskinie w Górach Kantabryjskich
w północnej Hiszpanii.

(zdjęcia Kasia Biernacka) W jaskiniach zdarzają się silne przeciągi. Aby spędzić noc w bardziej komfortowych warunkach, na biwakach grotołazi rozstawiają namioty

 

 

Stąpamy po dziewiczym gruncie. Strop niknie w mroku. Widać trochę nacieków, w głębi szumi mała kaskada. Najpiękniejsza jest podłoga, wysypana kruchymi kryształami. Wpatrujemy się w nie jak zaczarowane. Wprawdzie nie dostrzegamy na razie dalszych korytarzy, ale ten moment i tak jest nagrodą za wysiłek. Mamy naszą własną salę. Możemy nadać jej nazwę – to przywilej odkrywcy.

 

(zdjęcie Kasia Biernacka) Nie wszystkie korytarze pod ziemią są ciasne. Czasem speleolodzy mają do czynienia z tak wielkimi przestrzeniami, że muszą zostawiać znaki wskazujące, którędy prowadzi droga do wyjścia

Polecane wideo

Jaskinie znane są ludziom od zawsze, ale intensywna eksploracja zaczęła się dopiero przed około stu laty. Przez ostatnie pół wieku zbadano mniej więcej 30 tysięcy kilometrów korytarzy, geolodzy szacują jednak, że to zaledwie ułamek tego, co pozostało do odkrycia we wnętrzu planety. Najgłębsza obecnie jaskinia Krubera w Abchazji ma 2197 metrów głębokości, ale za miesiąc lub rok speleolodzy trafią w niej może na schodzące niżej studnie. Korytarze Mammoth Cave w stanie Kentucky w USA przekroczyły już 650 kilometrów długości, nie można jednak wykluczyć istnienia jeszcze większego giganta. W sali Sarawak w Indonezji mogłoby zaparkować 40 samolotów odrzutowych, ale czy właśnie ona jest największą podziemną komorą? Ile nowych grot czeka na odkrycie w Chinach? Czy znane już jaskinie da się połączyć w większe systemy? Próba odpowiedzi na te pytania motywuje grotołazów, choć dla większości z nich od rekordów ważniejsze jest odkrywanie tajemnicy – tego, co kryje się za zakrętem. Na przebadanej wzdłuż i wszerz Ziemi jaskinie to ostatnia już terra incognita.
Ląd nieznany.

(zdjęcie Kasia Biernacka) Daniel Ballesteros w otworze Torca de la Pared de Carbonal. Wyjście na powierzchnię to zawsze wielka radość. Kolory i zapachy, których pod ziemią brakuje, odczuwa się z podwójną mocą

Po powrocie do obozu okazuje się, że dzięki naszym dzisiejszym odkryciom Torca del Valle del Agua przekroczyła siedem kilometrów długości. To jedna
z najgłębszych jaskiń w przydzielonej nam przez park narodowy części gór Picos de Europa. Nie ma jeszcze kilometra głębokości, tak jak jej trzy sąsiadki (Urriellu, Piedras Verdes i Torca de la Pared de Carbonal), lecz do magicznej liczby brakuje tylko 26 metrów. Klub La Lastrilla z Kantabrii, którym jeżdżę na wyprawy, działa w Picos od ponad 20 lat. Łączna długość odkrytych korytarzy w przyznanej nam strefie w okolicach szczytu Urriellu to 31 kilometrów. Ale liczba ta niewiele mówi o tym, co się dzieje pod ziemią. Jaskinie w górach Picos de Europa to Formuła 1 speleologii.

(zdjęcie Kasia Biernacka) W jaskiniach w Picos nie ma zbyt wielu nacieków. Tym większym zaskoczeniem były te kryształowe kwiaty w Torca de la Pared de Carbonal, w sali na głębokości 900 metrów, tuż koło biwaku

Mają głębokie studnie poprzecinane ciasnymi meandrami; są zimne (2-6º C), w dolnych partiach błotniste. Często kończą się syfonami, czyli korytarzami całkowicie wypełnionymi wodą, w których trzeba nurkować z butlami. Można sobie wyobrazić, jak trudne logistycznie jest pokonanie syfonu znajdującego się półtora dnia drogi od otworu. Wody jest sporo także w górnych partiach, głównie w postaci strumyków cieknących po ścianach, które w razie przyboru potrafią zamienić się w wodospady.

Fernando, Nuno i Miguel z Portugalii po zakończeniu trzydniowej akcji w Torca de la Pared de Carbonal. Tym razem nie udało się pogłębić jaskini, choć do progu tysiąca metrów brakuje niewiele

Wspinaczka mokrą studnią oznacza w najlepszym wypadku wodę kapiącą za kołnierz, w najgorszym zaś – wlewającą się z chlupotem do kombinezonu i kaloszy. Może to nawet prowadzić do wychłodzenia organizmu. Wyjście na powierzchnię nie jest końcem przygody, bo trzeba jeszcze dotrzeć do bazy. Mgła, wichura albo grad potrafią utrudnić powrót i opóźnić kolację. Nie ma jednak nic przyjemniejszego niż odpoczynek
po trudnej akcji, gdy siedzi się w przytulnym namiocie i opowiada kolegom, co udało się odkryć. Znów ceni się rzeczy najprostsze. Czyste ubranie, suche buty, ciepły śpiwór. A makaron z sosem i gorąca herbata smakują jak najwykwintniejsze dania na świecie.

(zdjęcia Kasia Biernacka) W Piedras Verdes, czyli Jaskini Zielonych Kamieni, woda kapie w wielu miejscach, ale w Deszczowej Studni prysznic jest zapewniony. Ignacio Fernández stara się jak najszybciej pokonać mokry trawers
 
Marta Candel w nowo odkrytych partiach Torca del Valle del Agua. Do eksploracji tej jaskini potrzebny był w sumie ponad kilometr lin
 

Najnowsze

  • Hotel FORUM w Katowicach - czemu warto się tam udać?

    Hotel FORUM w Katowicach - czemu warto się tam udać?

    Hotel dysponując nowoczesnymi rozwiązaniami przeznaczonymi dla osób podróżujących biznesowo, jak i w celach turystyczno-wypoczynkowych!

  • Cztery wesela i… rozwód

    Cztery wesela i… rozwód

    W nowej odsłonie filmowej kampanii reklamowej Panorama Firm kolejny raz podkreśla znaczenie wyszukiwania lokalnego. Tym razem w kinie i w Internecie będzie można zobaczyć film pt. „Cztery wesela i… rozwód”. Życie pisze różne, czasem zaskakujące scenariusze, ale w razie potrzeby wszystkie firmy można znaleźć w wyszukiwarce lokalnej.

  • Nadbałtyckie rekordy

    Nadbałtyckie rekordy

    Popularność naszego wybrzeża rośnie. Skąd na plażach rekordowe liczby turystów?

Polecamy

  • Polskie podróżowanie – 7 kierunków, w które warto się wybrać

    Polskie podróżowanie – 7 kierunków, w które warto się wybrać

    Lubisz podróżować, odkrywając ciekawe zakątki naszego kraju? Poznaj 7 kierunków, które zachwycają od pierwszego pobytu. Zatrzymaj się tam na dłużej, by poddać się ich urokowi. Urokowi sprawiającemu, że zechcesz tam powrócić.

  • Pomysł na nietypowy urlop? Rejs do Berlina!

    Pomysł na nietypowy urlop? Rejs do Berlina!

    Płynąc spacerowym jachtem motorowym po Odrze, wybrać można wiele kierunków, jednak tym, który musi przebyć każdy motorowodniak jest trasa z Wrocławia do Berlina. To blisko 700 km rzecznej żeglugi, podczas której zobaczy się niesamowite miejsca i przeżyje niecodzienne przygody. Przedstawiamy 5 największych atrakcji szlaku Wrocław-Berlin.