Pobrykać na lotnisku "Untitled Lamp Bear" Urs Fischer
Katar

Pobrykać na lotnisku

08marca2017

Basen na dachu budynku, korty do squasha, ponad 70 luksusowych sklepów, meczet, dwa hotele - port lotniczy Hamad International. Zbudowany za 15 miliardów dolarów, otwarty w 2014 roku z imepetem rozsiadł się pośród największych i najciekawszych lotnisk na świecie.

Co ma pluszowy miś do podróży? Dlaczego Katarczycy postanowili w samym centrum wielkiego holu ustawić 7-metrową rzeźbę Szwajcara Ursa Fischera? Okazuje się, że to zwieńczenie starań katarskiego Muzeum Sztuki wraz z portem lotniczym Hamad.

Sztuka poza granicami muzeów, podróżni poza granicami krajów, wolny czas, wszystko sprzyja kontemplacji. Bez obaw nie jest to „zarozumiała wystawa”, została tak pomyślana, że prace są częścią lotniska. Tak jak instalacje amerykańskiego rzeźbiarza Toma Otternessa ustawione przy głównych węzłach komunikacyjnych zapraszają do zabawy.

"Other Worlds" Tom Otterness

A żółty miś siedzi spokojnie wewnątrz monstrualnej lampy. Dla jednych piękny dla innych dziwny i brzydki. Jest jednym z trzech niedźwiadków, dwa pozostałe znajdują się w zbiorach prywatnych. Zanim trafił na lotnisko, rezydował przed budynkiem Seagram w Nowym Jorku, kupiony na aukcji przez rodzinę królewską za prawie 7 mln dolarów ma przypominać o dzieciństwie, o domu i podróży jaką odbyliśmy pomiędzy czasem kiedy tuliliśmy ulubionego misia a teraźniejszością.

Polecane wideo

https://dohahamadairport.com

 

 

Najnowsze

  • Biegiem po... integrację

    Biegiem po... integrację

    Moda na aktywny i zdrowy styl życia na dobre zadomowiła się w polskich miastach.

  • Pracownicy Panoramy Firm spełniają marzenia podopiecznych Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce

    Pracownicy Panoramy Firm spełniają marzenia podopiecznych Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce

    Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami - w oknach wystaw sklepowych pojawiły się świąteczne dekoracje i towary zachęcające do zakupów.

  • Polski jeleń daje radę

    Polski  jeleń daje radę

    Na współczesnych projektantów czekają rozmaite pułapki: wymogi rynku, kaprysy zleceniodawców, estetyczne przyzwyczajenia odbiorców. Tytuł książki „Jak przestałem kochać design” brzmi co prawda kategorycznie, ale rozterki autora dałoby się rozwiać, przypominając sukcesy mistrzów polskiej grafiki użytkowej. O funkcji dobrego wzornictwa oraz zbawiennej roli humoru w projektowaniu opowiada grafik i pisarz Marcin Wicha.