Sztuka malowania W Afryce trudno dzisiaj znaleźć plemię nieskażone współczesną cywilizacją (fot. Dreamstime.com)
Etiopia

Sztuka malowania

12sierpnia2009

W niemal niedostępnej południowo-wschodniej części Etiopii, w pobliżu granicy z Sudanem, pośród wzgórz pokrytych sawanną żyją dumne plemiona Surma i Mursi.

Polecane wideo

Pierwsze liczy 3540 tysięcy członków, drugie zaledwie 5 tysięcy. To jedne z ostatnich afrykańskich plemion, których styl życia nie zmienił się od tysięcy lat. Najprościej jest opisać Dolinę Omo jako swego rodzaju ludzki skansen – prawdziwe żywe muzeum.

Mieszkają w chatach skleconych z gałęzi i liści. Uprawiają kuku rydzę i sorgo. Wielu mężczyzn ginie w walce z sąsiednimi plemionami o dostęp do pastwisk i wodę. Pojedynki to zresztą jedno z ich głównych zajęć. Młodzieńcy szlifują swe umiejętności w donga, czyli pojedynkach toczonych między sobą. Jedyną używaną bronią są długie na trzy metry  kije, których falliczne zakończenie jest synonimem męskości. Do walki stają nago. Stosują wojnę psychologiczną, pokrywając  skórę groźnie wyglądającymi wzorami. Pojedynki są krwawe, wiążą się z dużym  ryzykiem uszkodzenia ciała, a nawet śmierci walczących. Gdy któryś z pojedynkujących się świadomie lub przez przypadek  zabije konkurenta, musi się jednak liczyć z poważnymi konsekwencjami. Sprawca nieszczęścia jest skazywany na banicję,  jego majątek jest konfiskowany, a jego rodzina przekazuje rodzinie zabitego młodą dziewczynę jako rekompensatę.

Bywa, że jednego dnia odbywa się 20 pojedynków, których zwycięzcy walczą potem dalej. Finalista zanoszony jest do grupy panien, z których wybiera przyszłą żonę.

Zanim mężczyźni zaczną rywalizować w donga, osiągają kunszt w malowaniu  ciała. Umiejętność ćwiczą od dzieciństwa,  dlatego po wsi biegają dzieci pokryte od stóp do głów malowidłami.

Kobiety z plemion Surma i Mursi praktykują nacinanie dolnej wargi, w której umieszczane są drewniane lub ceramiczne talerzyki. Ozdabiają ciała, nacinając skórę, co prowadzi do powstawania głębokich blizn. Brzuchy największych elegantek są pokryte warkoczami wypukłych wzorów.

Chętnych, by zobaczyć plemiona z Doliny Omo z bliska, czeka długa podróż przez Etiopię. Od stolicy kraju dolinę dzieli kilkaset kilometrów. Ostatnich kilkudziesięciu nie sposób pokonać bez samochodu terenowego.

Na części tradycyjnych terenów plemiennych etiopski rząd utworzył parki narodowe. Plemię Mursi mieszka w Parku Mago, sąsiednie Surma w Parku Omo. Wjazdu do wsi pilnuje uzbrojony strażnik. Zdarzało się, że nierozważni turyści tracili rzeczy osobiste, choć przy odrobinie rozwagi i zdrowego rozsądku nic się nie stanie. Jeżeli chce się zrobić zdjęcia, trzeba wcześniej uzgodnić opłatę z wodzem. Najlepiej, by zrobił to przewodnik, do tego czasu pod żadnym pozorem nie wolno fotografować. Gdy członkowie plemienia dojdą do wniosku, że chce się ich oszukać, potrafią rzucić kamieniem. Gdy fotografuje się grupę, trzeba pamiętać, że  każda osoba będzie żądała zapłaty. Wołają faranji (czyli obcy),  foto, birr. Czasem gdy zrobi się kilka zdjęć, osoba fotografowana policzy, ile razy słychać było migawkę, i za każde zażąda uzgodnionej kwoty. Nie są to rujnujące sumy, zwykle chcą 2 birry, czyli ok. 80 groszy. Trzeba to  zrozumieć. Dla nich biały człowiek to ktoś ubrany w strój koloru khaki z aparatem fotograficznym na szyi, robiący bezustannie  zdjęcia. Gdy nie chcemy fotografować, lepiej aparat schować, bo wśród tubylców panuje przekonanie, że turysta zdjęcia robić musi. Gdy nie chce, są oburzeni. Rada dla podróżujących w te strony – warto rozmienić pieniądze w Addis Abebie.


Zapraszamy do przeczytania o etiopskim początku świata.

Galeria - 3 zdjęcia

Najnowsze

  • Hotel FORUM w Katowicach - czemu warto się tam udać?

    Hotel FORUM w Katowicach - czemu warto się tam udać?

    Hotel dysponując nowoczesnymi rozwiązaniami przeznaczonymi dla osób podróżujących biznesowo, jak i w celach turystyczno-wypoczynkowych!

  • Najlepszy przyjaciel kobiety w podróży to...

    Najlepszy przyjaciel kobiety w podróży to...

    Mężczyźni nam wmawiają, że jeździmy gorzej i nie znamy się na autach. Istnieje wręcz przekonanie, że wszystko co związane z samochodem to męska rzecz. Dlaczego to mój mąż, partner, czy tata ma decydować „kto”, a właściwie „co” będzie zaspokajać moje potrzeby motoryzacyjne? Skoro umiem kupić nowe buty, to dlaczego miałabym nie poradzić sobie podczas zakupu auta? Swoje poszukiwania ideału motoryzacyjnego rozpoczynam od testu najnowszej wersji MINI Clubman.

  • Skoki spadochronowe w tandemie- przeżyj podniebną przygodę już dziś!

    Skoki spadochronowe w tandemie- przeżyj podniebną przygodę już dziś!

    Każdy kiedyś zastanawiał się, jak to jest poczuć się całkowicie wolnym i beztroskim, gdzieś daleko od problemów oraz codziennych zmartwień.