Festiwal Wolności Podczas Burning Mana wolno więcej - pobyt tam ma Cię oczyścić i pozwolić zrzucić codzienne ograniczenia. (fot. Andrzej Świetlik)
USA

Festiwal Wolności

20sierpnia2014

W poniedziałek, 25 sierpnia na pustyni Black Rock, 120 mil od miejscowości Reno w ciągu kilku dni powstanie 60 tysięczne miasto. Zbudują je uczestnicy kolejnej edycji festiwalu Burning Man, który potrwa do 1 września. Po uroczystym spaleniu kukły, wszystkie konstrukcje zostaną zdemontowane,a pustynia pozostanie taka, jak wcześniej- pusta. Aż do przyszłego roku.

"Wyjaśnić, czym jest festiwal Burning Man - komuś, kto nigdy nie brał w nim udziału, to tak jakby próbować opisać niewidomemu tęczę"- mówi Elżbieta Bader, jedna z uczestniczek poprzednich edycji festiwalu. I niewątpliwie ma rację.

Burning Man to najbardziej surrealistyczny festiwal sztuki współczesnej, który od 1986 roku ściąga na Pustynię Czarnego Kamienia dziesiątki tysięcy ludzi.

Próżno szukać Black Rock na mapach, to miasteczko pojawia się tylko na czas trwania imprezy. Ogromna pustynna przestrzeń, na której nie ma nie tylko śladu cywilizacji, ale w ogóle żadnego życia, przy pomocy wolontariuszy i uczestników, w ciągu paru dni zamienia się w kilkudziesięciotysięczną metropolię.

 

 

W jedym dniu na kawałku pustyni powstaje miasto, z ulicami biegnącymi na planie niepełnej tarczy zegarowej. (fot. Andrzej Świetlik)



Główne założenia festiwalu to czynne uczestniczenie w tworzeniu wspólnego, imponującego, choć ulotnego dzieła, a także przełamywanie konwenansów, niezależność i poczucie wspólnoty. Z tych powodów 30 i 40 letni pracownicy korporacji, prawnicy, czy nawet właściciele własnych firm zjeżdżają się z całych Stanów, ale i ze świata, by przez tydzień zamieszkać w namiotach, lub autach. Budują tematyczne bary i kluby, w których wszystko jest za darmo, gdyż pieniądze nie mają w tym miejscu znaczenia.

Projekty artystyczne przygotowane na Burning Man'a są po prostu imponujące. Fantastyczne budowle skonstruowane są z taką dbałością o szczegóły, że ciężko uwierzyć w ich tymczasowość. A przecież większość z nich spłonie pod koniec festiwalu, a z dymem pójdą długie miesiące ciężkiej pracy.
Ale właśnie to czyni festiwal wyjątkowym. Uczestnicy ciągle mają świadomość przemijalności świata, w którym właśnie się znajdują, a po którym niebawem pozostaną tylko zgliszcza.

 

Polecane wideo

 

Tu można zaprezentować każde, nawet najbardziej ekscentryczne dzieło sztuki. (fot. Andrzej Świetlik)


Tegorocznym motywem przewodnim festiwalu są postoje karawan. Miejsce, gdzie spotkać mogą się wszyscy- bez względu na wiek, czy majątek. Każdy, kto tam przebywa ma takie same prawa i choć przybysze pochodzą z całego świata- spotykają się przy wspólnym ognisku, by podzielić się opowieściami.

Bez względu na to, pod jakim hasłem odbywają się kolejne edycje, każdy festiwal ma w swoim programie stały element- finałowe spalenie figury "Burning Mana", które rok rocznie następuje w sobotę.  Ósmego dnia rano miasteczko zaczyna znikać w oczach. Na końcu nie zostaje po nim żaden ślad.

 

Najlepsze określenie tej imprezy to Festiwal Wolności. Panuje tam atmosfera wzajemnej życzliwości i bezinteresownej pomocy, tolerancji, miłości i zabawy. (fot. Andrzej Świetlik)



W Black Rock funkcjonuje tylko jeden punkt gastronomiczny, który serwuje wyłącznie dwa produkty - lód i kawę. Wszystko, co niezbędne do przeżycia należy przywieźć ze sobą, a w razie problemów liczyć na pomoc towarzyszy.
Dla wielu to test możliwości. Pustynia nie jest miejscem przyjaznym- zróżnicowana pogoda, skrajne temperatury, problem z dostępem do wody. Do wyjazdu trzeba się starannie przygotować. Warto odwiedzić oficjalną stronę festiwalu: www.burningman.com. Można na niej znaleźć historię i szczegółowy opis imprezy, a także wskazówki dotyczące dojazdu i poradnik dla nowicjuszy.

Najnowsze

  • Z Wrocławia do Gliwic. Co zobaczysz pokonując tę trasę… jachtem?

    Z Wrocławia do Gliwic. Co zobaczysz pokonując tę trasę… jachtem?

    Urlop w otoczeniu nadodrzańskiej przyrody? Pełen przygód i wyzwań, bo spędzony za sterami jachtu spacerowego? Dlaczego nie?

  • Cztery wesela i… rozwód

    Cztery wesela i… rozwód

    W nowej odsłonie filmowej kampanii reklamowej Panorama Firm kolejny raz podkreśla znaczenie wyszukiwania lokalnego. Tym razem w kinie i w Internecie będzie można zobaczyć film pt. „Cztery wesela i… rozwód”. Życie pisze różne, czasem zaskakujące scenariusze, ale w razie potrzeby wszystkie firmy można znaleźć w wyszukiwarce lokalnej.

  • Hotel FORUM w Katowicach - czemu warto się tam udać?

    Hotel FORUM w Katowicach - czemu warto się tam udać?

    Hotel dysponując nowoczesnymi rozwiązaniami przeznaczonymi dla osób podróżujących biznesowo, jak i w celach turystyczno-wypoczynkowych!